Rapid wjechał jakiś czas temu. Dieta dopięta tip top, czas jest, chęci są więc korzystam bo w drugiej połowie roku dużo wyjazdów więc nie będzie czasu na regularne trenowanie ani tym bardziej nie będę po świecie z igłami latał.
W 2006 byłem w Hooters, takie eleganckie dziewczyny wtedy tam pracowały, że nie chciało się stamtąd wychodzić. Tu kurwa jakbym miał wszystko za free to przy takiej obsłudze bym nawet tam nie zajrzał.
Szkoda, chciałem jechać na półfinał z Realem na Anfield a wychodzi na to, że trzeba będzie znowu jechać do Madrytu żeby zobaczyć jak wyjaśniają tych kutasiarzy z francji.
Ten brokuł robi robotę. Graty za pokonanie takiego dystansu. Ja kiedyś ze swoją od 7 rano do 22 zrobiliśmy 47km po górach stołowych, ale na drugi dzień było ciężko, bardzo.
Za stary i pewnie ma już i tak licznik cofnięty. Ja tam trzymam za Was kciuki w pucharach, powodzenia w czwartek, zbierajcie dla nas punkty :conorsalute:
This site uses cookies to help personalise content, tailor your experience and to keep you logged in if you register.
By continuing to use this site, you are consenting to our use of cookies.