Ja tam wolę żeby podludzie chodzili co najwyżej z siekiera, niż z gnatem. A na gnata zawsze możesz się ubiegać o pozwolenie.
Sam chodzę z gazem i wariat z siekiera by nie podszedł. A wariat z gnatem by mnie odjebał zanim sam bym podszedł z gazem, albo wyciągnął swoją broń, bo on już by miał ją...