Przede wszystkim to nie jest sport to taniec, więc tym bardziej dziwne, że się w ogóle pojawił na igrzyskach.
A co do wywiadu Pani kolarki to zero zdziwienia, podejrzewam, że sporo związków sportowych w tym kraju działa na takich zasadach. Byle by kasa dla działaczy się zgadzała, a reszta...