To co prezentuje ta szamanka nazywam fałszywą pozytywnością. Tzn chuja się znam na psychologii, nie mam ku temu żadnych kompetencji ale będę wciskać wszystkim z szerokim uśmiechem, że to ja jestem tym kogo potrzebują. A że nagle zawodnicy którzy z nią współpracują odpierdalają jakieś dziwne...
Żeby oni jeszcze potrafili to robić na jakimkolwiek poziomie. Mity nordyckie rzeczywiście mogą fajnie przełożyć się na motywacje/podejście do życia jednak trzeba to przełożyć w umiejętny sposób. Tutaj próbka tego co mam na myśli
Jozwiak wystawia na ciężką próbę swoją kobite. Od dzisiaj jest nie tylko z gościem ktory rozpierdolil druga największa federacje mma w Polsce ale tez przegral z najmanem.
Niech ktoś powie tym bezbekom z naszego podwórka, że mogą przestać już udawać jacy to oni wyluzowani i pozytywni. Bo ich pozytywność wywołuje taką sama radość jak pozytywny test na HIV. Przydał by się ktoś jak Paulo Costa w tym smutnym jak pizda polskim mma.
This site uses cookies to help personalise content, tailor your experience and to keep you logged in if you register.
By continuing to use this site, you are consenting to our use of cookies.