Wracając do tematu, to z tego co wiem, Paweł opiera kontakt ze swoimi zawodnikami na wzajemnym zaufaniu, nie pchając się w papierologię więc to, co mówił w Puncherze się potwierdza. Być może z biznesowego punktu widzenia to mało opłacalne, ale przynajmniej trzyma się swoich zasad.
Ciekawi mnie...