Mnie zaszokowało jak się od młodszych kolegów i koleżanek dowiedziałem ile z nich jest na jakich lekach (kroplach, tabletkach, kapsułkach itd) na depresję, smutki, brak sensu i inne synonimy. Niektórzy z nich to zmieniają lekarzy żeby przepisywali to co chcą dostać. Codziennie muszą coś brać...