To jest odpowiedz idealnie świadcząca jak gleboko mentalnie (i prawnie) utopieni jestesmy w gownie absurdalnego pogladu ze dobro nie moze uzywac sily, nawet do obrony.
Podkresle, ja nie mowie o prawie, mowie o sprawiedliwosci, rozsadku. Jest jednak takie coś.
Tak tylko napisze ze w Polsce...