Użyłem skrótu myślowego - chodziło mi, że on jest po prostu, jak to mówią amerykańce, "vigilante" (nie wiem, jak to słowo na polski przełożyć), czyli typem który za friko odbębnia psiarską robotę, dokonuje samosądów itp.
Chmielewski się wypowiedział. A że sam się zajmuje głównie trenowaniem freaków, to nie raczył wspomnieć
https://sport.fakt.pl/o-trudnym-debiucie-w-mma-mai-stasko-mowi-legenda-ksw-antoni-chmielewski/1bt93f8
This site uses cookies to help personalise content, tailor your experience and to keep you logged in if you register.
By continuing to use this site, you are consenting to our use of cookies.