Co do tych przekrętów z dosypywaniem klientom prochów do drinków, to chyba masz na myśli słynne Cocomo, które co jakiś czas wraca pod różnymi nazwami, po tym jak służby je zamkną. Miałem kolegę który tam pracował w biurze i ogólnie opisywał iście dantejskie sceny - drinki z owocami (w praktyce...