Scena jest zatłoczona przez masę łaków, którzy wydają się po koleżeńsku. Nikt się nie zamyka na jednego rapera, czy gatunek. Po prostu nie każdy chce otwierać głowę na każde gówno, które ktoś nagra. Nie musi być przekaz, ale nie może też być tak, że jakieś beztalencie wmawia wszystkim, że jest...