Zgadza się, było blisko :) W Łomiankach było by 80-70 dla Fiodora i oba nokdauny jako potknięcia po nielegalnym uderzeniu w cośtam i jeszcze by zajebali mudzinowi punkty.
No ale jak się walczy z gardą na jajach i się zbiera na ryj czyste prawe prosto z kongo to marne szanse.