Ogólnie sytuacja w Barcelonie wygląda tak (mówiło się już o tym pare tyg temu), że Luis ma wyjebane na piłkarzy i w ogóle z nimi nie rozmawia tak jak robił to Pep, ŚP. Tito czy Tata... Piłkarze nie czują od niego wsparcia. Przez co atmosfera w szatni nie jest najlepsza.