Sleeping Dogs na tapecie. Miłe to całkiem, walka to taki pogłębiony system z Batmanów (mniej efektowny, ale dla mnie ostatecznie przyjemniejszy), do tego efekciarskie strzelanie pomiędzy cover shooterem i bullet time, a jazda jakoś mnie nie mierzi, mimo, że nie przepadam za sekwencjami...