Tak, wymiatał, nie walcząc nawet o pas ONE. Zresztą Prachnio, to nadal zawodnik z potencjałem, więc go tak wszyscy nie skreślajacie, bo to nie boks, że porażki kończą ci karierę, rok temu wszyscy śmiali by się z Janka Błachowicza mówiąc o nim w kontekście pasa, a dziś jest głównym pretendentem...