Wspomnijmy tylko Arbiego Shamaeva w starciu z kamilem Gniadkiem, dla mnie walki MMA w ringu to kuszenie losu. Ktoś sobie skręci kark, czego bardzo bym nie chciał, a tym bardziej, żeby stało się to na KSW. Ciekawe czy wtedy K&L będą twierdzić, że klatka jest zła z punktu wizerunkowego.