Giraldo jest dobry, widziałem "Midlife vices", ale nie zgodzę się że inni wymienieni w tym topicu nie trzymają jego poziomu. Oprócz Carlina, którym IMO jest lepszy, spokojnie na tej samej półce można umieścić Hicksa i Chappelle'a.
Kolejny standup Carlina, "You are all diseased". 63 minuty