To sie wlecze jeszcze z czasow komuny... Jak walczyli z systemem, kazdy kto byl panstwowy, byl przeciwko.
Teraz mysle ze taki Diego, gdyby trafil tam gdzie ma znajomych, to pewnie by zrobili wyjatek dla niego.
Ogolnie to szkoda pradu o tym gadac.
Nic wartego opowiesci;)