Też nie rozumiałem do czasu, aż nie dostałem takiej fotki z zaskoczenia od ziomalki. Od teraz jestem fanem, ale mało koleżanek chce mnie zaskoczyć. :-)
Co do Jennifer, to ja się cieszę, bo widzę, że jednak warto będzie się starać ją kiedyś zauroczyć, z pazurem dziołcha. :-)