Jeżeli przekonasz dziewczynę, żeby poleciała do Anglii i stawiła się pod danym adresem, to dostanie dobrą pracę. Po czym po przylocie, ktoś inny zabiera jej dokumenty i zmusza do pracy w burdelu, to jesteś współwinny handlu ludźmi. I nieważne, że to była tylko niewinna sugestia i nie zrobiłeś...