Nie jestem fanem Parkera, bo nie porywa w walkach delikatnie mówiąc, ale Chisora jest po drugiej stronie rzeki. Zawsze przegrywał walki z ludźmi z czołówki i dzisiaj prawdopodobnie też tak będzie. Parker go nie zlekceważy i to wystarczy. Chłopa ciężko naruszyć, a Chisora wali sygnalizowane cepy...