Ło la boga, nie chciałem niczego zepsuć czcigodny Alvesie. Mówiłem, że się na tym nie znam, a wyjaśniłem, że chodzi mi o coś co na spokojnie zdążę ogarnąć do 30 grudnia.
Lata temu grałem trochę, ale tylko na piłkę nożną. Wtedy też Pinnacle był godny polecenia, ale pierwsze primo, to było dawno...