Ja ogólnie też jestem bardzo spokojny, raz sprułem gościa jak szmatę przy nauczycielce, bo powiedział, że mi młodszego brata najebie. Drugi raz miałem sytuację w liceum, że mnie po prostu wyzywał gościu, raz się tak śmiał, że nie wytrzymałem i zajebałem lujem z całej epy to się na tablicy zatrzymał.