Gdyby Powietkin miał innego promotora to walka nie została by przełożona, tylko anulowana, tym bardziej po tym jak klamali przed następnym testem, że brał to w styczniu, kiedy było legalne. Później okazuje się, że test z 7 i 9 kwietnia nie wykazuje totalnie nic, a z 27... pozytywny. Dla mnie to...