E tam, nie skoczy. Wejdzie na dach, zacznie streama, powie ilu zebrało się oglądających chętnych zobaczyć samobój na żywo, powtórzy stare dobre "I to ja jestem pierdolnięty? Luuuudzie, kurwa! Obudźcie się", albo "Żyjcie dalej w swoim matrixie" i pójdzie do domu zmasturbować się nad swoim geniuszem.