Piątek ładnie rzut wolny wywalczył i w sumie to by było na tyle, ale też nie ma co oczekiwać po debiucie, w którym zagrał ledwie 20min.
Milik niewidoczny, Zieliński oddał w drugiej połowie chyba z 5 strzałów, wszystkie w bramkarza, jeden minimalnie obok słupka.