Ja niestety nadal nie rozumiem tej całej intytucji "licytowania" zawodnika przez organizacje. Z czego wynikają te regulacje? Z amarykańskiego prawa? Z kontraktów zawodników z organizacjamia? Czy może z jakiś aktów komisji sportowych? Ni chuja nie kumam.
Nie rozumiem też co ma...
A ja Wam Panowie powiem, że odkąd nie gram, to oglądanie gal sprawia mi większą przyjemność. Oceniam sobie na spokojnie widowisko bez tych pieprzonych stawek i kursów przed oczami.
Niemniej jednak trochę żałuję, że nic nie postawiłem na Caina, mimo że kurs na niego uważałem za bardzo korzystny.
Na Caina też bym postawił, gdybym grał, ale nie gram, jak wyżej obiecałem ;)
Szwed szans na tytuł w 2013 roku nie ma. Chyba że tymczasowy jakiś pod nieobecność JJ.
To fakt, ale z drugiej strony trzeba pamiętać, że Palhares nigdy nie walczył z takim uderzaczem jak Lombard. Nie mam wątpliwości co do tego, że Pniak byłby w stanie fizycznie wytrzymać napór Lombarda. On tego nie wytrzymy psychicznie - w tym aspekcie jest u niego sporo do poprawy.
Nie postawiłbym na Pniaka mimo wysokich kursów. Przewaga Lombarda w stójce jest duża i myślę, że jego druga, trzecia twarda kombinacja podetnie Brazylijczykowi skrzydła.
Ogólnie to 3 główne walki bez zaskoczenia. Postawiłem co prawda na Shoguna ale bardziej z sympatii. Robie sobie przerwę od gry, bo mi nie idzie kurewsko.
Wydaje mi się, że w nocy byliśmy świadkami końca Shoguna, który coś znaczy. Gość technicznie i strategicznie zupełnie się nie rozwija...
This site uses cookies to help personalise content, tailor your experience and to keep you logged in if you register.
By continuing to use this site, you are consenting to our use of cookies.