Też widziałem podobnych lotników, zawsze mnie to mega bawiło i smuciło za razem. Sam nie wiem nigdy co w takiej sytuacji zrobić. Olać, spróbować ogarnąć osobę tracąc ewentualnie czas, uruchomić wewnętrznego konfidenta, zadzwonić po pogotowie? Kiedyś byłem znacznie mniej empatyczny, ale nawet...