Ja w tym roku spełniam swoje postanowienie czyli zero piwa w święta (wystarczy, że w sylwestra nieco pójdzie). Za to do wigilii i po niej poszła cała butelka jakiegoś czerwonego, wytrawnego wina portugalskiego (nikt nie chciał w domu pić, to sam obaliłem). Wypite jak "soczek", niemalże duszkiem...