A ja byłem fanem Jake Węża Robertsa i jaram się tym, że wczoraj się pojawił zdrowy i w dobrej formie. W "beyound the mat" opowiedziana jest historia Węża, zupełnie jak w kinowym Zapaśniku.
Tak, wiem, że oni udają. Ale jest wiele rzeczy, których UFC mogłoby się od swojego udawanego braciszka...