zgadzam się, że w przypadku majka gdybanie ma sens. d'amato już długo by nie pożył, ale gdyby rooneyowi udało się utrzymać tysona w reżimie treningowym i uchronić przed paką, to jego kariera naprawdę mogłaby wyglądać inaczej
imo berbick był jego najcenniejszym zwycięstwem i to nie dlatego, że zabrał mu pas, ale dlatego, że jamajczyk był naprawdę mocny i prawie nie do znokautowania. gdyby nie trafił na majka, to mógłby pobyć tym mistrzem dłuższą chwilę
czaje
jeśli tak rozumiesz przereklamowanie, to mogę się z tobą zgodzić. pewnie trudno byłoby go umieścić w top5 w historii wagi ciężkiej, ale już w 10 może tak
no bo kto by go w takiej piątce wyprzedził? ali, joe louis, foreman, lennox, usyk? pewnie można by jeszcze rozważyć holmesa, fraziera...
This site uses cookies to help personalise content, tailor your experience and to keep you logged in if you register.
By continuing to use this site, you are consenting to our use of cookies.