Jeszcze kurwy zajebane napisały w podtytule "quasi-konsensualne". A ja dotychczas myślałem, że jak facet i laska wypiją po drinku i pójdą do łóżka to koleś jest obrzydliwym, zwyrodniałym gwałcicielem do zamknięcia w pierdlu, "bo ona nie była w stanie wyrazić zgody". Ale to się pewnie tyczy...