1. This site uses cookies. By continuing to use this site, you are agreeing to our use of cookies. Learn More.

Sekcja zwłok: Chael Sonnen

Discussion in 'Newsy MMARocks.pl' started by Jakub Bijan, Aug 21, 2010.

  1. Jakub Bijan

    Jakub Bijan UFC
    Middleweight
    Cohones MMARocks

    Dołączył:
    Oct 7, 2007
    Komentarze:
    10,196
    Zdobyte Lajki:
    16,529
    Punkty:
    4,790
    Płeć:
    Male
    [​IMG]

    Już niespełna tydzień pozostał do kolejnego eventu UFC natomiast redakcyjne laboratorium dopiero teraz przesyła nam wyniki sekcji niedoszłego pogromcy Andersona Silvy z minionej -  sto siedemnastej – gali Ultimate Fighting Championship. Jednak jak mawia stare przysłowie: “lepiej późno niż wcale”… tym bardziej w obliczu tak znakomitej walki.

    [table]

    OBIEKT:

    Chael Sonnen



    REKORD:

    MMA: 25 – 11 – 1; UFC: 3 – 2



    DATA „ZGONU”:

    07.08.2010



    MIEJSCE „ZGONU”:

    Oracle Arena, Oakland, Kalifornia, USA



    CZAS „ZGONU”:

    190-ta sekunda  rundy piątej



    PRZYCZYNA „ZGONU”:

    Submission (triangle choke/armbar)



    SPRAWCA:

    Anderson The Spider
    Silva



    MOTYW:

    Obrona tytułu króla wagi średniej

    [/table]
    Przebieg zdarzeń.

    Main event UFC 117 bezapelacyjnie zapisze się na kartach historii światowego MMA jako jeden z najbardziej niesamowitych powrotów w historii sportu. Sam Sonnen z kolei zostanie zapamiętany – bez względu na przebieg jego dalszej kariery – jako zawodnik, który obalił mit nietykalnego Andersona, tudzież (paradoksalnie) jako fighter, który pozwolił największej rybie octagonu wyślizgnąć się z rąk w ostatniej chwili i przez moment nieuwagi zaprzepaścił największą szansę w karierze.

    Poniżej screen z fightmetric.com który najlepiej obrazuje przebieg pojedynku.

    [​IMG]

    Silva zaczął w swoim stylu, lekceważąco poruszał się w oktagonie i nic nie wskazywało na to że Sonnen za moment niemal pośle go na deski celnym prawym. Prosty Amerykanina najwyraźniej mocno zdezorientował Silvę bo Chael jeszcze kilkukrotnie trafiał rywala w szczękę po czym bez trudu przeniósł walkę na ziemię.
    Perfekcyjna realizacja zamierzeń – obalenie, kontrola z góry i ciągłe, aktywne punktowanie lekkimi ciosami (tak by nie dać sędziemu najmniejszego pretekstu do wznowienia walki ze stójki) – przyniosła efekty. Sonnen wygrywał rundę za rundą. Kiedy w ostatniej pięcio-minutówce rozjuszony Anderson poślizgnął się a Sonnen wykorzystał sytuacje zdobywając górną pozycję walka wydawała się być przesądzona.
    W połowie rundy Amerykanin najwyraźniej myślami był już w hotelu świętując z kolegami zwycięstwo gdyż całkowicie zlekceważył fakt iż Silva (od dobrych kilkunastu sekund) uchwycił jego rękę i zamiast kleić się do Brazylijczyka i zrywać uchwyt nonszalancko atakował “wolną” ręką nie zważając na czającego się na triangle choke Pająka.
    Czarny pas BJJ pod braćmi Nogueira nie przespał okazji, zapiął szczelny trójkąt by po chwili przejść do dźwigni na staw łokciowy. Dotychczasowa punktacja przestała mieć jakiekolwiek znaczenie… Chael poddał się klepiąc dłonią na znak porażki.



    Wnioski.


    Najbardziej niesamowite w tej walce jest to, iż praktycznie każdy zdawał sobie sprawę z tego że Sonnen jest najbardziej niewygodnym z dotychczasowych pretendentów do pasa MW, niemal każdy zakładał że Chael może obalić Andersona, może kontrolować go z góry i przy (bardzo) sprzyjających wiatrach może nawet wygrać decyzją. Ba, chyba każdy wyobrażał sobie nawet, że Amerykanin może dominować na kartach sędziowskim po czym w charakterystyczny dla siebie sposób da sie złapać w technikę kończącą. Co w tym takiego niezwykłego?
    Mimo iż każdy (gdzieś tam wewnątrz) miał zapisany powyższy scenariusz, to po zakończeniu walki i tak z niedowierzaniem przecierał oczy ze zdumienia.
    Można powiedzieć, że obaj dokonali niemożliwego. Chael zdewastował (według wielu) najlepszego – niemal nietykalnego wówczas -  p4p, Anderson powrócił “z zaświatów”.



    Zdumiewającym jest jak ogromną rolę odgrywa nastawienie do walki. Sonnen w przeciwieństwie do Leitesa czy Maii już od pojawienia się oficjalnej informacji o pojedynku głośno krzyczał że czas Andersona minął. Można niemal rzec iż Chael jak nikt uwierzył we własne słowa i bez cienia respektu podszedł do pojedynku z mistrzem. Odstawił na bok “legendy” o morderczym Pająku i walczył w stójce jak z każdym innym rywalem.
    Przyczyną porażki Amerykanina – jak w większości jego przegranych walk – jest fatalna grapplerska defensywa. Zapaśnik popełnia wręcz elementarne błędy, które każdy przyzwoity parterowiec wykorzysta. Najwyraźniej Sonnen to grapplingowe beztalencie, bo progresu w tej materii u niego nie widać. Ot, przegrywał przez sub i zapewne przegra jeszcze nie jeden raz.



    Wracając jednak do Pająka
    . Jego manager (Ed Soares) głośno krzyczy, że Anderson był bliski wycofania sie z walki gdyż na jednym z treningów uszkodził sobie żebro i lekarze odradzali mu walkę. Abstrahując jednak od tego ile prawdy jest w słowach właściciela największej stajni bentleyów w MMA zastanawiającą jest słaba stójkowa dyspozycja Silvy. Po popisie jaki dał przeciwko Griffinowi trudno było spodziewać się, że słaby w stójce Sonnen będzie wygrywał z nim w wymianach. Równie zaskakujący był fakt z jaką łatwością zapaśnik przenosił walkę na ziemię.

    Bez względu na przyczynę (czy to wspomniana przez Soaresa kontuzja, czy też zwyczajny spadek formy) można stwierdzić iż Spider był w najgorszej dyspozycji od lat.
    Pytanie brzmi czy Sonnen w tym samym czasie  osiągnął swój szczyt, czy może jest u niego jeszcze miejsce na pokazanie czegoś więcej?

    Spekulacje.
    Fani najlepszego trash talkera w MMA zaraz po walce głośno domagali się natychmiastowego rewanżu. Szczerze mówiąc bardzo zdziwiło mnie jak wielu ludzi uważa, że Sonnen zasłużył na ponowną szansę. Przecież nie przegrał “ciasną” decyzja jak Shogun
    , nie został przez sędziów oszukany jak Penn. Przegrał przed czasem, bez względu na to co działo się we wcześniejszych rundach. Przegrał przed czasem. Kropka.
    Zabawne, że nikt nie domaga się rewanżu dla walczącego na tej samej gali Morecrafta, który całkowicie zdominował w pierwszej rundzie Stefana Struve by w drugiej polec przez TKO. Jedyną różnicą pomiędzy tymi pojedynkami jest czas jaki trwały… no i to że w jednej walczył (kontrowersyjny) Anderson.
    W obliczu tej walki muszę zmienić poglądy o hipotetycznej walce Silva vs. St. Pierre. Do tej pory uważałem, że GSP jest za mały na Andersona, który raczej z łatwością wypunktuje go w stójce. W tym momencie nie jestem tego juz taki pewien. Kanadyjczyk, pomimo iż jest mniejszy od Sonnena jest od niego znacznie lepszym zapaśnikiem i będzie potrafił zainicjować obalenia znacznie bardziej komfortowo niż Chael. W dodatku kardio wychowanka Grega Jacksona jest również lepsze niż u bohaterów main eventu UFC 117 (choć nie do końca jestem o nie spokojny w walce z kategorię cięższym Silvą). Nie twierdzę, że zmieniłem zdanie w stu osiemdziesięciu stopniach i że w tym momencie Pająk nie ma szans z GSP. Po prostu ten pojedynek jest dla mnie w tej chwili dużo bardziej atrakcyjni aniżeli przed UFC 117.

    Jak zatem maluje się przyszłość obu zawodników?

    Z całą pewnością obaj na tym starciu zyskali bardo dużo. Już sam fakt, że gadki Sonnena przyciągnęły przed telewizory niemal milion odbiorców dobrze rokuje kolejnym zestawieniom. Dodatkowo zerwanie szaty “nietykalnego” sprawiło, że następna walka Andersona będzie ciekawsza dla widza, który zobaczył że Brazylijczyka można pokonać.
    Dobry moment na zerwanie z wizerunkiem dziwaka jaki ostatnimi czasy serwuje na Brazylijczyk. Czy jednak Anderson odczuwa potrzebę takiej zmiany?

    Pomimo faktu, iż ostatecznie to Silva opuścił oktagon z uniesionymi rękoma przedłużając swoje rekordy (największa liczba obron pasa z rzędu i największa liczba wygranych walk z rzędu) do kolejno siedmiu i dwunastu, to największym zwycięzcą tej walki jest bezsprzecznie Sonnen. Pokazał wszystkim, że potrafi dać dobrą walkę, walczyć na poziomie mistrzowskim i dodatkowo przyciągnąć rzesze widzów przed odbiorniki. Zważywszy na proporcje jego zarobków (35 tys. dolarów) do generowanych zysków z PPV Sonnen jest chyba najwydajniejszym zawodnikiem UFC.
    Czekam z niecierpliwością co Joe Silva przygotuje zarówno dla  uczłowieczonego Pająka
    jak i pyskatego przodownika pracy, bo zaistniały scenariusz dodał wadze średniej najlepszej organizacji świata mocnego kopniaka w wątrobę.


    Sekcja zwłok: Chael Sonnen
     
  2. outcast

    outcast Maximum FC
    Bantamweight

    Dołączył:
    Jun 17, 2010
    Komentarze:
    1,402
    Zdobyte Lajki:
    1
    Punkty:
    1,790
    Świetny art, dzięki.
    Mały błąd się wdarł swoją drogą. Pierwszy akapit – nie sto szesnastej, a sto siedemnastej gali UFC.
     
  3. Koper2007

    Koper2007 Shark Fights
    Featherweight

    Dołączył:
    Sep 19, 2009
    Komentarze:
    1,103
    Zdobyte Lajki:
    3
    Punkty:
    1,790
    Dobry artykuł, dzięki.
     
  4. VaeVictis

    VaeVictis UFC
    Light Heavyweight

    Dołączył:
    May 11, 2010
    Komentarze:
    14,620
    Zdobyte Lajki:
    12,626
    Punkty:
    1,790
    Super, dzieki.
     
  5. ChoMiK_B-N

    ChoMiK_B-N BAMMA
    Lightweight

    Dołączył:
    Aug 11, 2010
    Komentarze:
    856
    Zdobyte Lajki:
    1
    Punkty:
    1,790
    Artykuł nawet nawet, ale pomyłka co do zarrobków sonnena nie 35.tyś tylko 95.tyś ($60,000 “Fight of the Night” bonus) pozatym GSP ma Bardzo Dobre zapasy , ale Sonnen jest fantastycznym zapaśnikiem i niewiem czy GSP by sobie Tak łatwo z nim poradził, co do Andersona jak Dlamnie jest nadal Najlepszy!
     
  6. Jakub Bijan

    Jakub Bijan UFC
    Middleweight
    Cohones MMARocks

    Dołączył:
    Oct 7, 2007
    Komentarze:
    10,196
    Zdobyte Lajki:
    16,529
    Punkty:
    4,790
    Płeć:
    Male
    Sonnen ma kontrakt na 35 tyś. dolarów. Bonusu za walkę wieczoru nie dostaje na każdej gali na której walczy.


    GSP w MMA jest o wiele lepszym zapaśnikiem niż Sonnen. Ba, twierdzę nawet że ma najlepsze zapasy w (przystosowane do) MMA.
     
  7. Drunk Cat

    Drunk Cat Brutaal
    Middleweight

    Dołączył:
    Aug 19, 2010
    Komentarze:
    578
    Zdobyte Lajki:
    0
    Punkty:
    1,790
    Sonnen sugerował cos o Bispingu jako kolejnym rywalu… Błysotliwy Sonnen vs lekceważacy cham Bisping…pogadali by sobie;)
     
  8. Zelboys06

    Zelboys06 Shark Fights
    Middleweight

    Dołączył:
    Feb 18, 2010
    Komentarze:
    1,295
    Zdobyte Lajki:
    3
    Punkty:
    1,790

    Przy tym sie usmiechnalem. Tym bardziej, ze Sonnen wrecz sie tym, ze grappling jest mu obcy przed UFC117 wrecz szczycil :)


    Art dobry, tylko ze to mozna duzo krocej:


    Modus operandi Sonnena - obalanie i kontrola z gory. Konczyc nie umie, wiec jest ryzyko, ze sie nadzieje albo na KO, albo na sub, im dluzsza walka, tym ryzyko wieksze.
     
  9. DeXx

    DeXx Shark Fights
    Featherweight

    Dołączył:
    May 19, 2009
    Komentarze:
    1,121
    Zdobyte Lajki:
    1
    Punkty:
    1,790
    Świetny art. Dzięki.
     
  10. Zlatan

    Zlatan WSOF
    Light Heavyweight

    Dołączył:
    May 26, 2009
    Komentarze:
    3,353
    Zdobyte Lajki:
    11
    Punkty:
    1,790
    Pozytywny artykul ;)
     
  11. MirJitsu

    MirJitsu Brutaal
    Lightweight

    Dołączył:
    Jul 9, 2010
    Komentarze:
    508
    Zdobyte Lajki:
    1
    Punkty:
    1,790
    GSP ma lepiej zapasy przystosowane do MMA, tu mozna sie zgodzic. Akurat lepszego zapasnika od Sonnena to trudno w UFC szukac i by moze sie znalazlo kilku [​IMG]


    Penn nie zostal oszukany, tylko wypunktowany… [​IMG]


    reszta ok


    WAR SONNEN
     
  12. Tens

    Tens WSOF
    Heavyweight

    Dołączył:
    Jul 9, 2009
    Komentarze:
    3,527
    Zdobyte Lajki:
    7
    Punkty:
    1,790
    Lepsi zapaśnicy od Sonnena? GSP, Jones, Davis, Velasquez.


    Penn ewidentnie został przekręcony tylko o dziwo werdykt nie wzbudził tylu kontrowersji co wygrana Machidy w pierwszym starciu. Penn wygrał 3 rundy, 1 remisowa i 1 dla Edgara.
     
  13. Zelboys06

    Zelboys06 Shark Fights
    Middleweight

    Dołączył:
    Feb 18, 2010
    Komentarze:
    1,295
    Zdobyte Lajki:
    3
    Punkty:
    1,790

    Tens, na fightermetricu 3 i 4 runda sa tak wyrownane, ze sedzia bez wsparcia tegoz fightmetrica moglby je dac Edgarowi.


    Ja np. punktowalem ta walke 48-47 dla Penna, ale 48-48 i 47-48 bylyby zupelnie zrozumiale wg mnie. BJ niech sie nie maze, tylko skonczy Edgara i nie bedzie kontrowersji :>
     
  14. misiekvx

    misiekvx Oplot Challenge
    Heavyweight

    Dołączył:
    Jun 8, 2009
    Komentarze:
    197
    Zdobyte Lajki:
    0
    Punkty:
    1,790
    Ja uważam, że powodem postawy Andersona w w tej walce były kontuzje i dyskomfort psychiczny. Nie był w swojej formie po prostu.
     
  15. Wojtassio

    Wojtassio Jungle Fight
    Middleweight

    Dołączył:
    May 7, 2009
    Komentarze:
    372
    Zdobyte Lajki:
    54
    Punkty:
    1,790
    Płeć:
    Male
    Dobry artykuł, świetnie się czyta. Dzięki!
     
  16. Tens

    Tens WSOF
    Heavyweight

    Dołączył:
    Jul 9, 2009
    Komentarze:
    3,527
    Zdobyte Lajki:
    7
    Punkty:
    1,790
    Zelboys06, ale juz 50-45 i 49-46 to śmiech na sali.
     
  17. Zelboys06

    Zelboys06 Shark Fights
    Middleweight

    Dołączył:
    Feb 18, 2010
    Komentarze:
    1,295
    Zdobyte Lajki:
    3
    Punkty:
    1,790

    Zgadzam sie z tym w pelni.
     
  18. Dyrma

    Dyrma BAMMA
    Light Heavyweight

    Dołączył:
    Dec 15, 2009
    Komentarze:
    981
    Zdobyte Lajki:
    8
    Punkty:
    1,790
    UFC 117 oscylowała w okolicach 600 000 sprzedanych PPV....
     
  19. serus

    serus Brutaal
    Light Heavyweight

    Dołączył:
    Mar 6, 2010
    Komentarze:
    605
    Zdobyte Lajki:
    4
    Punkty:
    1,790
    Skąd taka informacja? Wstępne szacunki mówiły o ponad 900 tyś.
     
  20. Dyrma

    Dyrma BAMMA
    Light Heavyweight

    Dołączył:
    Dec 15, 2009
    Komentarze:
    981
    Zdobyte Lajki:
    8
    Punkty:
    1,790
    Nie wstępne szacunki, a przewidywania ZUFFA. Teraz już operatorzy kablowi i satelitarni zaczęli się rozliczać i wszytsko jest weryfikowane...
    Jednak jak zwykle Anderson pociągnął w dół wynik, bo wiele osób nie dało wiary w bzdury Sonnena i uznało, że nie będzie płacić prawie 50 $ za egzekucję Silvy na Chaelu...
    Choć 600 000 to nadal mega wynik, więc nie ma o czym mówić do czasu UFC 121, bo ani 118, ani 119 na tak wysokie wyniki nie mają co liczyć. Zwłaszcza, że 117 pociągnęła w górę UFC 116.
     

Share This Page