1. This site uses cookies. By continuing to use this site, you are agreeing to our use of cookies. Learn More.

Profile: Lyoto Machida

Discussion in 'Newsy MMARocks.pl' started by Jakub Bijan, Apr 19, 2010.

  1. Jakub Bijan

    Jakub Bijan UFC
    Middleweight
    Cohones MMARocks

    Dołączył:
    Oct 7, 2007
    Komentarze:
    10,195
    Zdobyte Lajki:
    16,527
    Punkty:
    4,790
    Płeć:
    Male
    [​IMG]

    Kolejny profil nadesłany przez naszego użytkownika. Tym razem za „długopis” chwycił Paz – big thnx!
    Zapraszam do środka.


    Lyoto Machida to Brazylijczyk Japońskiego pochodzenia urodzony w Salvadorze 30 Maja 1978 roku. Jest on trzecim synem wysoko postawionej osoby w brazylijskim stowarzyszeniu japońskiego karate, mistrza i nauczyciela karate Shotokan – Yoshizo Machidy. Ojciec Lyoto przeprowadził się do Brazyli w wieku 22 lat, gdzie poślubił matkę Machidy. Dorastając w Belém, Lyoto już w wieku trzech lat zaczął trenować karate Shotokan, którego nauczał go jego ojciec, a już w wieku trzynastu lat młody Machida zdobywa czarny pas. W wieku dwunastu lat Lyoto zaczął trenować też Sumo, a w wieku piętnastu brazylijskie jiu-jitsu. Jeszcze jako junior wygrał wiele turniejów karate jak na przykład „2001 Pan American Karate Tournament”, a w 2000 roku zdobył drugie miejsce w brazylijskich mistrzostwach sumo w wadze do 115 kg. Już jako dorosły wygrał dwukrotnie mistrzostwa sumo w Brazylii i raz uplusował się na drugim miejscu w Mistrzostwach Południowej Ameryki. Wygrał on też z czarnym pasem w BJJ – Rafaelem Lovato Jr. podczas „L.A. Sub X.”. Dodatkiem do jego osiągnięć w karate i sumo jest posiadanie dyplomu uczelni wychowania fizycznego. Ciekawostką może być, że brat Lyoto – Chinzo jest wice mistrzem w Shotokan karate (Australia 2006), przegrał on tylko z numerem jeden w rankingu Shotokan, mistrzem Koji Ogata, a 11 lat temu Lyoto zmierzył się z bratem w finałach karate. Podczas walki „Smok” przyprawił brata o bliznę, którą posiada do dziś.

    Styl walki: Styl walki Lyoto zdecydowanie czyni go unikatowym oraz rozpoznawalnym w świecie MMA . Jest on bowiem jedynym zawodnikiem w organizacji UFC, który posiada swoje korzenie w Karate Shotokan. Zdecydowanie w oczy rzuca się jego garda, defensywny styl walki i podcięcia karate. Jako doświadczony wojownik wytrenował on pewne aspekty na mistrzowski poziom przez co jest on nieuchwytny w Octagonie, a jego timing sprawia, że wykorzystuje siłę przeciwnika przeciw niemu. Głównymi atutami Lyoto jest refleks, szybkość i precyzja ciosów. Zawodnik ten doskonale czuje dystans i umie zadawać uderzenia, unikając jednocześnie ataków oponenta. Mimo iż jego defensywny styl sprawia, iż nie każdy widz MMA jest z jego walk zadowolony, z pewnością można go nazwać jednym z najlepszych zawodników pod względem techniki. Mimo iż Lyoto jest bardziej uderzaczem, posiada on doświadczenie w sumo, a w parterze używa BJJ, co sprawia, że nie jest dobry tylko w jednej płaszczyźnie.
    Początek kariery i zawodowe walki: W koledżu, Machida spotkał japońskiego zapaśnika i przyszłego promotora MMA oraz wrestrlingu w Japoni – Anotniego Inoki’ego. Inoki zobaczył w Lyoto wielki potencjał i postanowił pomóc mu w karierze trenując go. Machida zaczął trenować muay thai w Tajlandii oraz zapasy w „New Japan Pro Wrestling Dojo” w Tokio. Japońskie media wkrótce naznaczyły Lyoto dając mu przydomek „Drugi Inoki„(The Second Inoki)
    . Swoją pierwszą walkę MMA Lyoto stoczył w Tokio podczas gali NJPW: Ultimate Crush. Po zwycięstwie nad Kengo Wanabe przez jednogłośną decyzję, Machida schodząc do organizatora imprezy – którym był jego trener – Antonio Inokiego, został spoliczkowany przez niego, co w Japonii oznaczało błogosławieństwo z jego strony, które ma przynieść mu szczęście i pomóc w drodze na szczyt. Ten dziwny sposób życzenia powodzenia, ma długą historię – kiedy Inoki odwiedzając jedną ze szkół został zaatakowany przez ucznia dwoma ciosami na twarz i oddał przeciwnikowi policzkując go w twarz. Po jakimś czasie osoba, która zaatakowała Inokiego została jego fanem i publicznie podziękowała mu za ten cios. Media nagłośniły sprawę jako cios dający szczęście i wielu zawodowców zajmujących się sztukami walki prosiło często Inokiego o ten gest, aby móc dojść na szczyt. Ten fakt był poruszany kilkakrotnie przed walką Lyoto o pas UFC z Rashadem Evans’em.

    Po czterech miesiącach od swojego debiutu Lyoto staje do walki z dobrze dziś znanym Stefanem Bonnar’em, który był przyszłym finalistą pierwszego sezonu The Ultimate Fighter. Bonnar zaskoczony stylem Machidy kilkakrotnie obrywa mocne kontry powalające go z nóg, a jedna z nich łamie nos Bonnarowi. Po trzykrotnym zatrzymaniu walki przez sędziego, aby zatamować krwawienie i wytrzeć krew, doktor nie pozwala kontynuować walki, co sprawia, że Machida wygrywa w pierwszej rundzie.


    Jego kolejnym przeciwnikiem jest przyszły mistrz UFC wagi średniej – Rick Franklin, który w momencie walki miał pokaźny rekord dwunastu wygranych i zero przegranych. W pierwszej rundzie Lyoto dominuje sprowadzając przeciwnika dwukrotnie do parteru i raz prawie kończy walkę w ostatniej minucie, po kontrze, która powala przeciwnika na ziemię. W drugiej rundzie Lyoto po zaledwie minucie zalicza kopnięcie w głowę, a następnie obija w parterze ogłuszonego przeciwnika, dopóki sędzia nie przerwie walki.


    Mając wynik 3-0, Machida trzy miesiące później startuje w K-1 MMA na gali „K-1 Beast – 2004″, gdzie walczy z Kanadyjczykiem debiutującym w MMA – Michaelem McDonaldem. Z początku widać, że „Smok” czuje respekt przed silną stójką przeciwnika i trzyma dystans dalej niż zwykle, ale już po pół minuty naciera skracając dystans, a po złapaniu przeciwnika w klincz podcina go nogą, sprowadzając do parteru, gdzie po półtorej minuty walki, dusi go przedramieniem i zmusza do odklepania


    Następnym przeciwnikiem Lyoto jest kolejny zawodnik który walczył niegdyś w K-1 – Australijczyk, Sam Greco z wynikiem MMA 1-0. Lyoto tak jak ostatnio stara się na mało wymian. Przeciwnik jest bardziej wymagający niż poprzedni. Jest on bardzo silny, co sprawia kłopoty ze sprowadzaniem do parteru i walce w klinczu. W pierwszej rundzie Lyoto powala go raz do parteru, gdzie przez dłuższy czas kontroluje przeciwnika, ale za to pod koniec rundy dostaje potężne kopnięcie w korpus, które zwala go z nóg. Następne dwie rundy wyglądają podobnie do siebie – sprowadzenie do parteru przez Machide, zdobycie dosiadu i przeskok do gardy po zmianie pozycji. Ostatecznie Lyoto wygrywa przez nie jednogłośną decyzję.


    Kolejna walka to walka z aktualnym mistrzem wagi lekkiej – BJ Pennem.

    Zdecydowanie duże znaczenie miała różnica wagowa. Podczas gdy Lyoto ważył 102 kilo, Penn ważył zaledwie 86,5 kilograma. Mimo wszystko walka jest zadziwiająco wyrównana. Penn w pierwszej rundzie, blokuje obalenie Machidy, przez co po upadku sam ląduje w dominującej pozycji, gdzie przez jakiś czas kontroluje i obija Machide, a przez pozostały czas dochodzi do kilku brutalnych wymian, gdzie Penn kilkakrotnie trafia wiatrakami w twarz Lyoto. Druga runda jest bardziej pasywna, Machida wykorzystuje przewagę wag, przyciskając BJ’a do rogu, żeby w pewnym momencie odsunąć się od niego i zaatakować sierpami  odsłoniętego i przybitego do rogu przeciwnika. Trzecia runda pokazuje lekką dominację Machidy, który ma lepszą kondycję, przez co jego kontry są skuteczniejsze na wolniejszego już przeciwnika. Ostatecznie po trzech naprawdę wyrównanych walkach, Machida wygrywa przez jednogłośną decyzję.

    Jego kolejna walka toczy się na gali „Jungle Fight VI”. Jego przeciwnikiem jest Dimitri Wanderley. Pierwsza runda to totalna dominacja smoka, trzy sprowadzenia do parteru i GnP, który wycieńcza przeciwnika. Przed końcem rundy Dimitri atakuje z całych sił, najwidoczniej z powodu mocnego zdenerwowania stylem Machidy. Po rozpoczęciu drugiej rundy, przeciwnik Lyoto wygląda na mocno zmęczonego. Więcej ciosów z dystansu dochodzi i obijany kopnięciami przeciwnik zdaje się mocno przegrywać, jednak w pewnym momencie przeciwnik rzuca się na Smoka i powala go, leżąc na nim, dopóki sędzia nie zatrzymał walki z powodu rozcięcia Dimitriego. Po wznowieniu walki w stójce Lyoto spokojnie walczy z wściekłym przeciwnikiem, prowokując go swoimi ruchami, którymi pokazuje, że się z nim bawi. To chyba dobra taktyka, bo Wanderley ewidentnie nie myśli podczas walki i marnuje swoje pokłady energii. W trzeciej rundzie Dimitri jest u kresu wyczerpania i w pewnym momencie po prostu kładzie się na ziemi, a kiedy sędzia po pewnym czasie chce sprowadzić walkę do stójki ten z wyczerpania ledwo się podnosi i sędzie przerywa walkę.


    Jego ostatnim przeciwnikiem przed dołączeniem do UFC, jest Vernon White na gali „WFA – King of the Streets”, była to też pierwsza walka Lyoto w octagonie. Przeciwnik Lyoto był bardziej doświadczonym, bo posiadał aż 24 walki więcej.Pierwsza runda wylądowała raczej po stronie Vernona z powodu nieudanej kontry Lyoto, po której wylądował na plecach, gdyż reszta rundy była dość pasywna ze strony obydwu zawodników. Druga runda była bardzo pasywna, Smok nie decydował się na ataki, tylko kontrował przeciwnika, który wykonywał mało ataków. Runda byłaby zapewne remisem, ale Lyoto ostatecznie kradnie punkty, kiedy pod koniec rundy podcina przeciwnika, sprowadzając go do parteru, gdzie obija go przez krótki czas. Trzecia runda już widocznie pokazuje zwycięzcę walki, kiedy Lyoto obala przeciwnika, gdzie po GnP zdobywa dosiad, a po przejściu na plecy przeciwnika zagraża mu submission’em. W ostatniej minucie zagrożony White obraca się i trafia do gardy Lyoto, jednak nie udaje mu się utrzymać go zbyt długo(bo zaledwie 30 sekund). Machida wygrywa przez jednogłośną decyzję zgarniając 2x 30-27 oraz 29-28 na kartach sędziów.


    Tak oto mając na koncie zwycięstwa nad przyszłymi mistrzami UFC wagi lekkiej i średniej oraz przyszłym finalistą TUF 1, Smok trafia do największej organizacji MMA na świecie – Ultimate Fighting Championship.

    Jego pierwszym przeciwnikiem w drodze o pas jest Sam Hoger - uczestnik TUF 1, mający za sobą cztery walki w UFC z wynikiem dwóch wygranych i dwóch przegranych. Zawodnicy zmierzyli się na 67 gali UFC. Pierwsza runda idzie po myśli Lyoto, którego trzy kontry dochodzą perfekcyjnie w szczękę przeciwnika z czego jedna powala go na ziemię, gdzie Lyoto próbuje skończyć walkę. Poza kontrami Lyoto zalicza dwie próby poddania, dwa obalenia i raz sam zostaje powalony. W drugiej rundzie narożnik Hoger’a poleca mu, aby więcej poruszał rękoma, żeby jego ciosy były trudniejsze do przewidzenia i skontrowania. Z początku wydaje się, że Machida może mieć z tym problemy, ale po otrzymaniu kopnięcia na korpus łapie przeciwnika za nogę i powala go swoim firmowym krótkim podcięciem lądując z przeciwnikiem w parterze. Po wznowieniu walki do stójki, Lyoto raz jeszcze powala przeciwnika, lecz ten szybko wstaje do stójki. Pod koniec rundy Machida łapie Sama w tajski klincz i zadaje dwa kolana prosto w szczękę. Ogłuszony przeciwnik upada na ziemię, gdzie walka toczy się do końca rundy. Trzecia runda jest szczuplejsza w akcje. Widać, że przeciwnik obawia się Lyoto. Machida zalicza parę ładnych akcji, jak ogłuszające kolano na głowę, a następnie kilka mocnych uderzeń na szczękę, czy dwa obalenia. Po drugim obaleniu walka do końca toczy się na ziemi. Walka kończy się na korzyść Machidy głosami 3x 30-27.

    Dwa miesiące później na 70 gali UFC, Lyoto zmierzy się z Dawidem Heath’em, który posiada dwie wygrane w UFC oraz tak jak Lyoto ma rekord 9-0. Machida w tym pojedynku z dystansu przez dwie rundy obkopywał przeciwnika, a w końcówkowe drugiej rundy broni się przed obaleniem, lądując z przeciwnikiem na ziemi w wygodnej dla Machidy pozycji. W połowie trzeciej rundy obkopany przeciwnik popełnia błąd i schyla się po oberwaniu kolejnego ciosu na korpus co Lyoto szybko wykorzystuje łapiąc go w klincz i tak jak w poprzedniej walce zadając ciosy kolanem w szczękę. Po 8 z nich przeciwnika upada na ziemię, gdzie walka kończy się po upływie dwóch minut. Dzięki temu Lyoto wygrywa druga już walkę w UFC.


    Pięć miesięcy i sześć gal UFC później, Smok spotyka się z weteranem organizacji Pride – Kazuhiro Nakamura’om, który jest Judogą i wszystkie swoje siedemnaście walk stoczył w Pride. Zawodnik utrzymywał dobry poziom, jednak zawsze brakowało mu trochę do ścisłej czołówki i przegrywał z ludźmi do niej zaliczanymi(przegrana z Danem Hendersonem, Joshem Barnettem, Mauricio Rua, Lil Nogiem, Wanderleiem Silva). Początek pierwszej rundy wygląda jak większość w UFC. Zawodnicy starają się wyczuć przeciwnika, atakując krótkimi kombinacjami i przeciskają się pod siatką oraz w klinczu. Pierwsza ważniejsza akcja zaczyna się w połowie rundy, kiedy Kazuhiro próbuje obalić Machide rzutem judo, ale ten świetnie blokuje przeciwnika i kiedy lądują na ziemi Lyoto jest już w półgardzie. Przeciwnikowi udaje się wstać i znów spokojna akcja. Dopiero w końcówce trzeciej minuty Nakamura naciera na Lyoto, a ten skracając dystans świetnie podcina przeciwnika znów lądując w półgardzie. Do końca rundy walka rozgrywa się na ziemi. Druga runda to zaskoczenie ze strony Smoka, już w piątek sekundzie używa ponownie efektownego obalenia i do końca trzeciej minuty zdobywa między innymi trzy razy dosiad, dwie próby poddania i kilka punktów za GnP. Nakamura wykazał w tej rundzie tylko jedno obalenie, oraz kilka celnych uderzeń. Trzecia runda to kilka obaleń ze strony każdego zawodnika, oraz kilka naprawdę mocnych uderzeń podczas kontrowania Machidy. Lyoto z pewnością zapamięta sierp przeciwnika w trzeciej rundzie. Ostatecznie Lyoto wygrywa wynikiem 3x 30-27.

    Przyszedł czas na kolejną walkę Smoka w UFC, to już jego czwarty bój w tej organizacji, a jego przeciwnikiem będzie Rameau Thierry „The African Assassin” Sokoudjou. Jest to pierwszy naprawdę wymagający przeciwnik, który mimo rekordu 4-1 ma na koncie Lil Noga i Ricardo Arone. Już na początku rundy Sokoudjou udaje się zaatakować Machidę, po czym przejść do parteru, na szczęście Smok szybko wykorzystuje nie dokończone jeszcze przejście do półgardy i przewraca przeciwnika na plecy znajdując się w dominującej pozycji. Kilka minut kontroli przeciwnika podczas których Lyoto stara się założyć submission. W ostateczności akurat kiedy założył Arm-Triangle Choke, sędzia przywrócił ich do stójki. W końcówce Afrykański Morderca próbował skraść rundę powaleniem, ale Machida szybko wstał, a runda się zakończyła. Pierwsze minuty drugiej rundy odbywają się spokojnie, dopiero kiedy w drugiej minucie Sokoudjou naciera, dostaje potężną kontrę która powala go, a sam Lyoto wykorzystuje to i próbuje skończyć walkę GnP. Kiedy sytuacja się uspokaja, Smok ze spokojem kontroluje przeciwnika w parterze, by założyć Arm-Triangle Choke i zmusić przeciwnika do odklepania.

    Ta wygrana otworzyła mu drzwi do wyścigu o pas. Jako pierwszy miał się z nim zmierzyć spadający wtedy w rankingu Tito Ortiz, który był byłym mistrzem UFC i zapewniał, że chce sięgnąć po pas raz jeszcze, jednak po przegranej z Liddelem, remisem z Evansem musiał udowodnić, że potrafi wygrać z zawodnikami słabszymi od niego w rankingu i tu pojawia się Machida. Smok wyczuł, że to duża szansa dla niego i przygotował się do walki jak nigdy. Ta walka to był wręcz taniec techniki. W pierwszej rundzie FightMetric pokazuje nam, że Tito nie zaliczył ANI JEDNEGO celnego uderzenia, kiedy sam Lyoto zadał ich, aż 23. Druga runda to kolejna dominacja wynikiem 62-2(ogólny wynik drugiej rundy wg FightMetric). W trzeciej rundzie dla Tito pojawiło się światełko w tunelu kiedy udało mu się zapiąć trójkąt nogami, jednak był zbyt zmęczony, żeby wykończyć Lyoto, który uwolnił się i przeczekał w gardzie obijając Ortiza do końca walki. Mimo iż fani narzekali na zbyt defensywny styl walki Smoka, wielu zawodowców, Rami Genauer z serwisu FightMetric jak i sami komentatorzy UFC wypowiadali się o nim bardzo pochlebnie.


    Rami Genauer: „Jeśli widziałeś walkę to zauważyłeś bardzo rzadką sytuację, w której jeden zawodnik nie zdobywa żadnego punktu w całej rundzie. W pierwszej rundzie Tito Ortiz zadał 18 ciosów i próbował dwóch obaleń, ale ani jeden cios czy obalenie nie doszło do celu. W rzeczywistości Ortizowi zajęło 8 minut aby wykonać jakąś ofensywną akcję, którą odczuł przeciwnik. FightMetric nagradza punktami za efektywne oparte na jakości techniki, które docierają do celu. W pierwszej rundzie Machida wypunktował Ortiza 41-0. W drugiej było 62-2 dla Machidy.”


    Randy Couture: „ma bardzo interesujący, unikalny styl walki (…) oglądanie jego walk jest intrygujące dla mnie jak dla fana i adepta tego sportu”


    Royce Gracie: „to była szkoła strategii”



    Tak efektywna walka wrzuciła go w pierwszy rząd zawodników chcących pas. Pozostał mu jeden przeciwnik – niepokonany Thiago Silva, który był znany z agresywnego stylu, nokautującego ciosu oraz mimo iż jego zdolności parterowe wydają się na średnim poziomie w stosunku do innych zawodników UFC, posiadał on czarny pas w brazylijskim jiu-jitsu. Od początku walki Lyoto dominuje. Świetne kopnięcie i dwa kolana na korpus, aż dwie kontry które dochodzą czysto na szczękę i powalają przeciwnika, szybkie dwa powalenia i nokaut w ostatniej sekundzie rundy. Publice mocno spodobała się ta walka i kiedy Lyoto spytał czy zasługuje na title shota, odpowiedziała mocnymi brawami i okrzykami.

    No i stało się. Po sześciu zwycięstwach z rzędu w Ultimate Fighting Championship, Machida dostaje title shota wyznaczonego na 98 galę UFC. Po ciągłych zmianach mistrza w wadze półciężkiej, Lyoto trafia na Rashada Evansa, który zdobywa swój tytuł nokautując Foresta Gryffina. Pierwszy raz w historii UFC w walce o pas spotyka się dwóch niepokonanych zawodników. Pierwsza runda jest dość nudna. Rashad znany z wolnych startów mało atakuje, a Machida bez tego nie ma okazji na dobrą kontrę. Dopiero w ostatniej minucie Lyoto zmyla przeciwnika kopnięciem na korpus, a kiedy ten opuszcza gardę, aby się zasłonić uderza lewym sierpem w szczękę przeciwnika ogłuszając go. Machida próbuje wykończyć Rashada na ziemi, ale poza paroma uderzeniami nic nie zdziała, bo zapaśnik szybko wstaje na nogi. Do końca rundy zawodnicy wyprowadzają jedynie parę pojedynczych ciosów. Początek drugiej rundy wygląda podobnie jeśli chodzi o striking. Machida próbuje raz powalić przeciwnika lecz nieskutecznie. Po półtorej minuty kiedy Rashad wyprowadza daleki prawy prosty, Lyoto wykorzystuje czas jaki przeciwnik potrzebuje na cofnięcie ręki i zadaje cztery uderzenia w głowę przeciwnika, ale Evans ostatecznie zmusza go do zaprzestania ataku trzema szybkimi sierpowymi. Znowu chwila skakania i w 90 sekund do końca walki Rashad znów stara się zadać długi cios, ale Smok wyczuwa go i kontruje lewym prostym z całej siły. Evans upada na kolano i kiedy stara się szybko podnieść dostaje kolejny cios na szczękę i spada na deski. Lyoto stara się przygwoździć go do ziemi i wykończyć, ale Rashad jest dobrym zapaśnikiem i mimo ogłuszenia wstaje na nogi, jednak to nie najlepsze wyjście, bo jeszcze ogłuszony w całym zamęcie dostaje czyste ciosy na szczękę. Razem cztery razy kolana uginają mu się po ciosach, a kiedy ostatecznie udaje mu się wstać dostaje około sześć ciosów na szczękę w efekcie czego kompletnie traci świadomość i sędzia musi przerwać walkę.
    Tak oto dochodzimy do znanego wszystkim meczu Lyoto Machida v Mauricio Rua na 104 gali UFC. Tej walki nie będę jednak opisywał ponieważ budzi ona wiele kontrowersji. W skrócie jedynie powiem, że Rua obrał taktykę obkopywania nóg karateki, aby spowolnić go, co zmniejszy skuteczność i szybkość kontr. Sam Rua zadał więcej ciosów, ale Machida wygrał dwie wymiany. Sędziowie uznali za zwycięzcę Lyoto wynikiem 3x 48-47 ponieważ „zadawał mocniejsze ciosy i był skuteczniejszym agresorem”. Dodatkowo wielu ludzi, którzy uważają, że Rua wygrał typują inne rundy dla niego, co pokazuje, że był to bardzo wyrównany pojedynek. Ostatecznie większość ludzi przyjęło, że walka była bliska i werdykt mógł pójść w każdą stronę, poza tym nie ma się co bulwersować o tą decyzję, ponieważ już za ponad dwa tygodnie zobaczymy rewanż, gdzie przekonamy się kto jest lepszy. Z pewnością historia Lyoto to dopiero początek, bo właśnie wbił się na szczyt i chce się utrzymać tam bardzo długo, ale czy da radę pokonać raz jeszcze Shoguna? Jeśli tak, to jak długo po tej walce uda utrzymać mu się na podium?
    Profile: Lyoto Machida
     
  2. Zlatan

    Zlatan WSOF
    Light Heavyweight

    Dołączył:
    May 26, 2009
    Komentarze:
    3,353
    Zdobyte Lajki:
    11
    Punkty:
    1,790
    Dobra robota Paz;)
    Dzial z profilami coraz bogatszy.
     
  3. Dominik Durniat

    Dominik Durniat ONE FC
    Middleweight

    Dołączył:
    Jul 26, 2009
    Komentarze:
    2,460
    Zdobyte Lajki:
    2,003
    Punkty:
    1,790
    Płeć:
    Male
    bardzo fajny profil… jak mam się do czegoś przyczepić to wnerwiało mnie powtarzanie słowa “przeciwnik” co drugie zdanie, ale poza tym bajka:D
     
  4. Paz

    Paz Brutaal
    Featherweight

    Dołączył:
    Jul 31, 2009
    Komentarze:
    488
    Zdobyte Lajki:
    0
    Punkty:
    1,790
    jak mnie ładnie pochwalicie to może coś skrobnę jeszcze [​IMG]
     
  5. herrflick

    herrflick Bellator
    Lightweight

    Dołączył:
    Feb 20, 2010
    Komentarze:
    4,190
    Zdobyte Lajki:
    2,942
    Punkty:
    1,790
    Płeć:
    Male
    Miasto:
    Słoneczny Północny Zachód
    Good work,keep it up!
     
  6. serus

    serus Brutaal
    Light Heavyweight

    Dołączył:
    Mar 6, 2010
    Komentarze:
    605
    Zdobyte Lajki:
    4
    Punkty:
    1,790
    Bardzo fajny profil, dobrze się czytało.


    A tak ogólnie piszę tutaj, bo jest ten news najwyżej.. Jakieś wieści kiedy będzie Szklana Szczęka?
     
  7. aaron22

    aaron22 Brutaal
    Heavyweight

    Dołączył:
    Apr 12, 2010
    Komentarze:
    637
    Zdobyte Lajki:
    0
    Punkty:
    1,790
    Home Page:
    dobre dodre


    zapomniałeś o tym, że Machida i jego ojciec raczą się moczem


    urynoterapia


    taka ciekawostka ;-)
     
  8. Tjo

    Tjo Moderator Cohones

    Dołączył:
    Jun 13, 2009
    Komentarze:
    2,780
    Zdobyte Lajki:
    1,612
    Punkty:
    1,790
    Płeć:
    Male
    Miasto:
    Niewolnicze Południe
    Bardzo sympatycznie. Good Job. Dzięki Paz.
     
  9. Nilg

    Nilg PRIDE FC
    Welterweight

    Dołączył:
    Mar 30, 2009
    Komentarze:
    6,468
    Zdobyte Lajki:
    3,357
    Punkty:
    1,790
    Płeć:
    Male
    Zacznę tak – nie to, że nie doceniam czasu poświęconego na pisane arta – zdecydowanie pochwalam inicjatywę i cieszę się, że dział profile jest coraz bogatszy, a coraz więcej userów do tego się przyczynia…ALE:

    W artykule jest mnóstwo błędów typu literówki (np. ‘uplusował’, ‘Rick’) oraz po prostu od cholery powtórzeń w całym tekście, które aż kłują w oczy (vide ‘Kolejna walka to walka’ albo ‘runda wylądowała raczej po stronie Vernona z powodu nieudanej kontry Lyoto, po której wylądował’). Na dodatek sporo błędów logicznych (np ‘po trzech naprawdę wyrównanych walkach’ – a powinno być rundach), dodatkowo składnia i interpunkcja chwilami po prostu leży.
    Rozumiem, że część błędów wyszła przypadkowo i zdarzają się one każdemu, jasna sprawa, ale wszystkiego razem jest po prostu za dużo. Tekst sprawia przez to wrażenie, jakby był pisany na szybko na kolanie – a to zdecydowanie psuje jego odbiór, bo na pewno poświęciłeś trochę swojego czasu i trudu. Dlatego proszę byś go odpowiednio poprawił i mój apel jest taki, aby użytkownicy poświęcali nie mniej uwagi na sprawdzanie swojego tekstu, niż jego napisanie.
    pozdro
     
  10. bjp

    bjp Jungle Fight
    Middleweight

    Dołączył:
    Dec 24, 2009
    Komentarze:
    358
    Zdobyte Lajki:
    66
    Punkty:
    1,790
    Zawsze trafi sie jakiś malkontent,który wszedzie znajdzie jakieś ALE…
    Ja tam nie zwracałem aż tak przesadnej uwagi na składnie i interpunkcje. Ważna jest wartość merytoryczna,co do której nie mam zastrzeżeń.

    A jeśli chodzi o Machide to nie jestem fanem jego stylu walki i mam nadzieję,ze Shogun wygra tym razem.
     
  11. Paz

    Paz Brutaal
    Featherweight

    Dołączył:
    Jul 31, 2009
    Komentarze:
    488
    Zdobyte Lajki:
    0
    Punkty:
    1,790
    Masz rację. Niektóre błędy powstają podczas poprawiania. Już podczas ostatecznej korekty jakieś hasło ci nie pasuje i usuwasz je zastępując innym nie zauważając, że użyłeś go kilka słów temu. Za to uplusował miałem poprawić, ale kompletnie z głowy mi wyleciało.
    Problem z pisaniem tekstu jest taki, że kiedy czytasz go wszystko wydaje się normalne, bo to ty go pisałeś, ale kiedy ktoś inny ci go sprawdza, łatwo wyłapuje błędy. Nie chciałem narzucać się komuś i zmuszać do korekty, liczyłem na to że dam rade sobie sam.
    Jedyne chyba czego nie mogłem zdecydowanie zauważyć to powtarzania “przeciwnik” co chwilę, dopiero, kiedy Shutruk to napisał, zdałem sobie z tego sprawę.
    Następnym razem przyłożę się bardziej do korekty, a co do samych błędów to wyłapałem jeszcze parę innych i miałem zamiar po wyłapaniu większości przesłać mail z poprawkami. Dzięki za pozytywne komentarze
     
  12. Guest

    Guest Guest

    Paz very good job, ale jako, że jestem fanem Shoguna jak widać, ale nie tylko dlatego, że jestem jego fanem uważam Macide za zbyt pasywnego zawodnika, co mnie się osobiście nie podoba, tak samo jak ostatnio styl Andersona Silvy, Nilg, może napiszesz jakiś profil i dopiero będziesz krytykował????
     
  13. Guest

    Guest Guest

    Nilg, zresztą co Ty masz doktorat z polskiego? jak nie masz to się nie wymądrzaj, Paz dobra robota, mnie osobiście bardziej interesowała treść a nie ortografia czy gramatyka…
     
  14. Zlatan

    Zlatan WSOF
    Light Heavyweight

    Dołączył:
    May 26, 2009
    Komentarze:
    3,353
    Zdobyte Lajki:
    11
    Punkty:
    1,790
    Shogun on sie czepia bledow, ale przeciez uszanowal wklad Paz'a w napisanie tego "profilu". Taka krytyka chyba pozytywnie wplynie na autora. Ja osobiscie nie widzialem bledow i dobrze mi sie czytalo.
     
  15. Nilg

    Nilg PRIDE FC
    Welterweight

    Dołączył:
    Mar 30, 2009
    Komentarze:
    6,468
    Zdobyte Lajki:
    3,357
    Punkty:
    1,790
    Płeć:
    Male
    No i zostałem posądzony o malkontenctwo, ale liczyłem się z czymś w tym guście. Najważniejsze, że wśród osób które właściwie odebrały moje słowa jest Paz, bo to do niego były kierowane.
    Nie mam doktoratu z żadnej dziedziny, nie mam również na koncie żadnego napisanego profilu. I nie rozumiem tej argumentacji, odmawiającej mi z tego powodu prawa do komentarza. Jako osoba, która od lat interesuje się sztukami walki i regularnie odwiedza ten portal chciałem podzielić się swoimi krytycznymi spostrzeżeniami z autorem.
    Napisanie takiego artykułu to zajęcie niełatwe, bo aby miało ręce i nogi jest niestety czasochłonne (chyba że ktoś odwala fuszerkę) – Paz nie odwalił fuszerki, na pewno ’swoje przy nim odsiedział’ bo art jest mocno rozbudowany (byłem tu już na pierwszy rzut oka b.miło zaskoczony) i przez większą część bardzo dokładny. Merytorycznie nie można mu nic zarzucić i to jest oczywiście najważniejsze, ponadto ogromny plus za umiejętnie powtykane tu i ówdzie smaczki w postaci ciekawostek.
    Ale występują błędy i pisałem o nich nie po to by się wymądrzać albo umniejszać czyjąś pracę – wręcz przeciwnie – tym bardziej właśnie widząc wkład Paza chciałem go na nie uczulić. Prawie wszystko co wytknąłem powstało przez niedopatrzenie albo i zwykłą pomyłkę – to nie są pretensje tylko koleżeńska uwaga, sam czasem piszę dłuższe arty i wiem jak to jest – wkradają się takie duperelki i potem dość ciężko niektóre wyfiltrować.
    Ufff ale się rozpisałem [​IMG]
    Kończąc – dobrze, że ten zasłużony fighter ma dzięki Pazowi wreszcie swój profil i czekamy na następne [​IMG]
     
  16. Robert Górski

    Robert Górski BikeOrDie.pl

    Dołączył:
    Feb 5, 2009
    Komentarze:
    1,011
    Zdobyte Lajki:
    162
    Punkty:
    1,790
    Home Page:
    Nie przejmuj sie Nilg, masz rację [​IMG]
    Konstruktywna krytyka jest w interesie zarówno Paza, jak i czytelników.
     
  17. grzejnik78

    grzejnik78 Maximum FC
    Welterweight

    Dołączył:
    May 30, 2009
    Komentarze:
    1,556
    Zdobyte Lajki:
    585
    Punkty:
    1,790
    Home Page:
    Paz – bardzo dobry profil z mnostwem ciekawostek , chyba najlepszy jaki dotychczas czytalem.


    Mozesz zdradzic skad czerpales informacje ???
     
  18. Guest

    Guest Guest

    Nilg, mentorze, przepraszam, że śmiałem zwrócić Ci uwagę…mistrzu następnym razem na pewno zwrócimy się do Ciebie jak będziemy pisać profil jakiegoś zawodnika…a tak serio to pierwsze koty za płoty i myślę, że Paz jest na tyle inteligentny, że sam wie co zrobił źle i na pewno to poprawi następnym razem, pozdro
     
  19. Paz

    Paz Brutaal
    Featherweight

    Dołączył:
    Jul 31, 2009
    Komentarze:
    488
    Zdobyte Lajki:
    0
    Punkty:
    1,790
    @grzejnik – głównie z angielskiej i polskiej Wikipedii(pochodzenie, przeszłość ze sztukami walki, wypowiedzi po walce z Tito), a pobocznie korzystałem z informacji, które były zawarte w countdownach czy innych materiałach UFC jakie zapamiętałem czy udało mi się znaleźć.
    Walki oglądałem podczas pisania osobiście, a motyw z policzkowaniem wyłapałem rok temu na Youtube, gdzie w jednym komentarzu ktoś opisał dokładnie o co chodziło(przed napisaniem znalazłem i sprawdziłem rzetelność informacji na Wiki)
     
  20. OoO

    OoO Jungle Fight
    Featherweight

    Dołączył:
    Jan 8, 2010
    Komentarze:
    232
    Zdobyte Lajki:
    1
    Punkty:
    1,790
    Gratuluję Pazowi wykonanej pracy. Bardzo ciekawy profil.


    Nie będę się o języku rozpisywał tylko złożę propozycję: Jeśli Paz nie ma nic przeciwko to przekopiuję sobie ten tekst, poprawię go i wyślę komuś z redakcji albo samemu autorowi (jeśli się zgodzi i poda meila:)


    P.S Paz, czy poszukując informacji o Machidzie napotkałeś fotkę Smoka-Sumoki? [​IMG] Bardzo jestem ciekaw jak wyglądał Lyoto jak ważył te 115 kg.
     

Share This Page