1. This site uses cookies. By continuing to use this site, you are agreeing to our use of cookies. Learn More.

Artroskopia kolana?

Discussion in 'Cohones' started by ania, Apr 17, 2010.

  1. ania

    ania Oplot Challenge
    Featherweight

    Dołączył:
    Dec 2, 2009
    Komentarze:
    6
    Zdobyte Lajki:
    0
    Punkty:
    1,790
    Cześć chłopaki czy miał ktoś z was robioną artroskopie kolana? Jakieś 2 lata temu uszkodziłam wiązadła boczne i łąkotkę w kolanie. Trenuje BJJ i kontuzja ostatnio zaczęła się odzywać.
    Lekarz powiedział że jedyne wyjście to artroskopia.
    Macie z tym może jakieś doświadczenia? Jak sie to ma do treningów BJJ i MMA?
    Wiem że zawodnicy mieli często operacje i urazy kolan, czy to było coś podobnego?
     
  2. Tjo

    Tjo Moderator Cohones

    Dołączył:
    Jun 13, 2009
    Komentarze:
    2,780
    Zdobyte Lajki:
    1,612
    Punkty:
    1,790
    Płeć:
    Male
    Miasto:
    Niewolnicze Południe
    Elo! :) Miałem taki zabieg trzy lata temu. Wszystko zależy od tego jak poważna jest Twoja kontuzja. Od razu zaznaczę, abyś zabieg przeprowadziła u lekarza, który jest znanym specjalistą w tego typu problemach. W NZOZach nie brakuje rzeźników :) Odczuwałem ból, gdy intensywniej ćwiczyłem lub nawet kiedy tylko dłużej łaziłem z buta. Diagnoza "martwica chrzęstno-kostna" (poniekąd pozostałość po wcześniejszym urazie). Artroskopia na szczęście wykazała minimalną martwicę (w przeciwieństwie do zdjęcia z rezonansu - doktor mówił wcześniej, że wbrew pozorom zdjęcia RM w tego typu przypadkach trochę mogą naciągać) i niekonieczna była ingerencja w staw. Przy okazji wejścia w kolano, lekarz oczyścił tylko jego wnętrze z pływających frędzli. W szpitalu leżałem jedną noc. W jeden dzień zabieg, na drugi dzień rano wyjście. Znieczulenie w kręgosłup - także od pasa w dół zero czucia. Trzy małe nacięcia, po których praktycznie już nie mam śladu. Na zabiegu jest się przytomnym i można oglądać wnętrze stawu na monitorze. Czucie odzyskałem w ciągu 8-9 h i mogłem powoli o kulach iść wreszcie do WC :) Nieprzyjemne jest jedynie uczucie jak puszcza znieczulenie. O własnych siłach tj. bez kul, poruszałem się już po tygodniu. Oczywiście potem delikatna rehabilitacja. Obecnie na kolano nie narzekam i mogę normalnie uprawiać sport. Wskazane są regeneratory stawów zawierające glukozaminę, kolagen (chodzi o dobre "odżywianie" kości i tkanki chrzęstnej - dobre są Artrox z Vitalmaxa i Arthroblock forte z Olimpu) oraz substancje oczyszczające i działające przeciwzapalnie na staw(polecam Tumerin z Naturela). Warto w takie rzeczy od czasu do czasu zainwestować. Tak więc zabiegu się nie obawiaj, nic nie boli i jest bardzo dobrą metodą naprawy kolana - nie trzeba przecież operacyjnie rozbierać całego stawu. Życzę szybkiego powrotu do pełni zdrowia.
     
  3. Dziejo

    Dziejo Oplot Challenge
    Light Heavyweight

    Dołączył:
    Jan 6, 2010
    Komentarze:
    149
    Zdobyte Lajki:
    1
    Punkty:
    1,790
    Parę lat temu "coś"-do tej pory nie mam dokładnie pojęcia co, zrobiłem sobie z kolanem w czasie jazdy na nartach, tzn narty zostały w miejscu a ja się przekręciłem o 180stopni XD Rezultat taki, że wylądowałem w szpitalu w Jeleniej Górze, po 2 dniach wypuścili mnie, gdyż miałem z rodzicami wrócić do Szczecina. W Szczecinie odwiedziłem 3 "specjalistów" pierwszy, że tak powiem miał lekko wy..(wiadomo o co chodzi XD) i powiedział, że samo się zrośnie XD i chodziłem przez miesiąc do szkoły w gipsie, jednak nie było żadnej poprawy. Później odwiedziłem następnego, który definitywnie stwierdził, że potrzebna będzie operacja-artroskopia i jego opinię potwierdził już lekarz na miejscu. Sama operacja przebiegła ciekawie gdyż na początku dostałem głupiego jasia i tylko jak usiadłem na stole operacyjnym to zasnąłem,xD czasami jak kolega wyżej napisał jest się przytomnym i ogląda się na ekranie film pt:"Twoje kolano" ale na pewno nic nie boli. Najmniej przyjemną częścią zabiegu jest to gdy się budzisz i nie czujesz nóg, jednak najlepiej wtedy znowu iść spać. Po przeleżeniu trochę na pooperacyjnym następnego dnia wyszedłem. warto zaznaczyć, że przed operacją nie byłem w stanie zrobić o własnych siłach nawet kroku, a po operacji już sam chodziłem i po miesiącu bez rehabilitacji byłem już zdolny do gry w piłkę. Teraz przy aktywnym uprawianiu BJJ nic nie czuję i nawet najbardziej dziwne przejścia do gogoplaty nie bolą, więc podsumowując zabieg jest szybki, bardzo bezpieczny(jednak jak wiemy nigdy nie ma 100%) oraz szybko wraca się do sprawności. Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia.
     
  4. hanysfred

    hanysfred Oplot Challenge
    Welterweight

    Dołączył:
    Aug 13, 2009
    Komentarze:
    55
    Zdobyte Lajki:
    0
    Punkty:
    1,790
    a mieliście możne ktoś artroskopie łokcia?

    Bedzie już jakieś 4 lata jak mam kłopoty z oboma stawami łokciowymi. W czasie wakacyjnego dorobkowo/wypoczynkowego pobytu w Niemczech, jedyna rozrywka poza praca była siłownia. Tylko ze niestety troszkę przesadziłem na płaskiej i coś strzeliło mi łokciach.
    Od tego czasu bylem już u trzech lekarzy:
    1. po dwóch latach idę do kolesia i mowie ze mam takie i takie problemy ze stawami od dwóch lat, a on mi na to ze mam se dać spokój ze sportem i przyjść za 3 miesiące jak nie przejdzie :/ Sportu i tak już nie uprawiałem a nie wiem jak on wydedukował ze jak nie przeszło przez dwa lata to może za 3 miesiące minie...
    2. ten koleś podobnie jak pierwszy, tyle ze był rentgen (ciekawe jak na zdjęciach rentgenowskich w naszych Zozach maja być widoczne mikro urazy i to jeszcze tak małego stawu.. no ale dobra. Zrobiłem zdjęcia, poszedłem do kolesia a on mi dal receptę na antybiotyk i maść jakaś. Co prawda od czasu urazu do tej wizyty kilkukrotnie brałem rożne antybiotyki, ale ten "specjalista" twierdził że pomoże. Nie pomogło...
    3. ostatni wyskoczył z ta sama bajka co No. 2 wiec se dałem spokój. Pochodzę do jesieni na siłownie i zima się tym zajmę.

    Dodam jeszcze ze 2 i 3 to były wizyty prywatne.

    Mnie tylko zastanawia ze co trochę słyszy się ze ten czy inny zawodnik poddał się zabiegowi na łokieć czy kolano i po czymś takim nie tylko wracają do zdrowia ale sa w stanie dalej uprawiać sport ZAWODOWO, a ta banda znachorów w Polsce tak jakby poza witamina c i antybiotykiem wcale nawet nie słyszała o innych metodach. Wiadomo ze sa to kosztowne zabiegi, ale nikt nawet nie wspomina często o takiej opcji...

    W sumie to pisze i pisze a chodzi o to ze moze ktos mial podobne problemy i moze polecic jakiegos specjaliste na Śląsku (a jak jakis klasy Dr. Housa to moze byc i gdzies dalej :) )
     

Share This Page