1. This site uses cookies. By continuing to use this site, you are agreeing to our use of cookies. Learn More.

Apteczka Fightera

Discussion in 'Rocks Trening' started by Olos, May 19, 2015.

  1. Drzewo

    Drzewo WSOF
    Heavyweight
    Żółta Kartka

    Dołączył:
    Jul 19, 2017
    Komentarze:
    3,579
    Zdobyte Lajki:
    2,736
    Punkty:
    140
    Płeć:
    Male
    Na rany, otarcia, skaleczenia-solcoseryl (żel, tylko nie ten do dziąseł).

    Na stłuczenia, zwichnięcia, krwiaki i guzy - metodologia PRICE (pressure, rest, ice, compression, elevation).

    Potem jazda z maściami, taping iem, rehabilitantami.

    Aha - rehabilitanci.

    W Krk polecam gabinet KORE, to specjaliści znani już poza granicami kraju. Pan Krzysztof jest od górnego łańcucha (szyja, bark, ręka).
    Pani Agata jest od dolnego łańcucha (nogi głównie), ale zna się też na górnym. Pan Krzysztof jest znany głównie przez wspinaczy, a Pani Agata przez biegaczy, ale to uproszczenie. A same efekty? Magia. Oboje to magicy najwyższej klasy. Aha, w gabinecie wiszą podziękowania od ekipy walczącej w Paris-Dakkar.
     
  2. wolftime

    wolftime Maximum FC
    Featherweight

    Dołączył:
    Feb 25, 2016
    Komentarze:
    1,461
    Zdobyte Lajki:
    940
    Punkty:
    290
    Płeć:
    Male
    Co na wsparcie stawow?
     
  3. Drzewo

    Drzewo WSOF
    Heavyweight
    Żółta Kartka

    Dołączył:
    Jul 19, 2017
    Komentarze:
    3,579
    Zdobyte Lajki:
    2,736
    Punkty:
    140
    Płeć:
    Male
    Zmieniam wtedy zawsze sport na inny, mniej kontuzyjny i najlepiej ogólnorozwojowy, żeby organizm nie zapomniał. Niedługo - tydzień, dwa, żeby najważniejsze naprawy się dokonały, a potem stopniowy (!) powrót do aktywności - zaczynamy od prawie zera, żeby odżywić struktury, które dostały wpieprz. Jeśli ból występuje nadal - wtedy dłuższa przerwa (niestety, nawet do pół roku, albo dłużej, bo to stawy - te tkanki się bardzo powoli regenerują, a wiem o tym już dość dużo).

    A jeśli o samo wsparcie chodzi - pilates, joga, tai chi, pływanie, stretching (taki profesjonalny, że idziesz na godzinne zajęcia z rozciągania, a nie 10 minut na początku treningu i może na koniec :)).

    Styl życia - mniej alko (niestety), mniej stresu (stety), lepsza dieta (więcej warzyw, pestek, nasion, orzechów i zdrowych tłuszczy), mniej smażonych i pieczonych potraw, więcej gotowanych i duszonych. Dużo rosołu (nie tylko z kury, bo kaczka, wół, czy gęś mają inne rodzaje tłuszczu, bardziej zdrowe), jak lubisz to również dużo galaret na mięsie.

    Suple - chondroityna, glukozamina, hialuron, witaminy i minerały dla sportowców (np. Olimp Vita-Min Multiple Sport).

    Dużo snu - jak się nie wyśpisz, to regeneracja nie nastąpi, czyli tak naprawdę rozpieprzysz się bardziej, kontynuując trening.

    Można też dołożyć profesjonalne zajęcia z relaksacji, bardzo przydatne, bo zestresowany organizm nie zregeneruje się wcale, albo prawie wcale.

    No i rehabilitacja wstecz - miałeś jakieś większe operacje/kontuzje? Jak masz jakieś zaległe, niedoleczone kontuzje, to one potrafią robić dziwne rzeczy z organizmem. Masz tam blizny? Jak masz blizny, to każdą (!) bliznę należy profesjonalnie rozmasować, i oderwać ją od powięzi - inaczej blizna przytrzymuje powięz w danym miejscu, powodując ograniczenie możliwości ruchu, i to czasem w zupełnie innym miejscu, niż sama blizna, przez co nie daje się to normalnie zdiagnozować - dlatego wszystkim bliznom spuszczamy masaż.

    WODA - kurwa, prawie zapomniałem o najważniejszym (poza tlenem) aspekcie życia - pij więcej wody, dużo więcej. Np. jak idziesz na masaż rehabilitacyjny, i masz do rozmasowania bliznę, to musisz wypić DODATKOWO po takim zabiegu 2L wody, oprócz tego, co normalnie wypijasz w skali dnia. Powód jest prosty - dla organizmu blizny, kontuzje, i inne tym podobne zjawiska to "śmietniki" - organizm wrzuca tam produkty przemiany materii i emocji, i one są tam nadal, zablokowane i najczęściej jeszcze otorbione. Jak nie wypijesz tej wody, to nie wypłukasz ich z organizmu, a one są aktywowane w trakcie takiego masażu, i następne dni są po prostu chujowe - taki kac/zwał, nie wiadomo, co. Zdrowy rozsądek każe unikać kaca, zwłaszcza jeśli się nie piło alkoholu...

    I na koniec - jak Ci się nie chce/nie masz czasu chodzić na zajęcia - teraz prawie wszystko jest w necie, można sobie ćwiczyć w domu, co też jest nie bez znaczenia dla finansów (chyba, że pracujesz w korpo).

    Pod spodem przykład



    Życzę szybkiego powrotu do pełni możliwości.
     
    Last edited: Jan 2, 2018
    Shoocker, wolftime and husarz like this.
  4. wolftime

    wolftime Maximum FC
    Featherweight

    Dołączył:
    Feb 25, 2016
    Komentarze:
    1,461
    Zdobyte Lajki:
    940
    Punkty:
    290
    Płeć:
    Male
    Szacunek za odpowiedź, mialem naderwsne wiezadla krzyzowe, plus przeniesczenie w stawie i tan byl uraz ktoru do dzisiaj dokucza, zdarza sie tez ze noga wypadnje ze stawu przy ekstremalnie dziwnym kacie, ale ogolnie pobolewa czasem
     
  5. Drzewo

    Drzewo WSOF
    Heavyweight
    Żółta Kartka

    Dołączył:
    Jul 19, 2017
    Komentarze:
    3,579
    Zdobyte Lajki:
    2,736
    Punkty:
    140
    Płeć:
    Male
    No to będzie boleć do końca życia, i to coraz mocniej. Ja teraz tak mam, że uraz sprzed 20tu lat odnowił się, i to w zupełnie inny sposób. Miałem podobnie z nogą, jak ty, plus blizna (staw kolano). Teraz napieprza mnie kostka, dupa i plecy z lewą ręką. Od tego urazu. Na szczęście dobry rehabilitant działa cuda, tylko potrzebujesz rehabilitanta na poziomie kadry narodowej, albo coś w ten deseń. Taki naprawdę kocur specjalista. Ten adres co podałem wyżej to taki poziom,ale jest ich więcej.
     
  6. husarz

    husarz ONE FC
    Middleweight

    Dołączył:
    Mar 14, 2014
    Komentarze:
    2,458
    Zdobyte Lajki:
    4,275
    Punkty:
    790
    Płeć:
    Male
    Miałeś do czynienia z chondromalacją? Kojarzysz może jakimś cudem dobrego fizjo/rehabilitanta we Wrocku lub okolicach?
     
  7. Drzewo

    Drzewo WSOF
    Heavyweight
    Żółta Kartka

    Dołączył:
    Jul 19, 2017
    Komentarze:
    3,579
    Zdobyte Lajki:
    2,736
    Punkty:
    140
    Płeć:
    Male
    Nie kojarzę ani choroby ani specjalistów z Wro, ale w piątek idę na kolejny zabieg, to się zapytam - oni się znają nawzajem, bo prowadzą szkolenia, wykłady, etc. Napiszę tutaj w piątek wieczór albo w sobotę z rana.

    Zerknąłem natomiast na dobrylekarz.pl i tutaj masz trzy osoby, co do których można przypuszczać, że będą ok (więc się mocno nie sugeruj, natomiast wyglądają na prawdziwych fachowców):

    https://www.znanylekarz.pl/slawomir-godzina/fizjoterapeuta/wroclaw
    https://www.znanylekarz.pl/lukasz-ulma/fizjoterapeuta/wroclaw
    https://www.znanylekarz.pl/anna-lechelt/fizjoterapeuta/wroclaw

    Ostatnia babka robi za darmo pierwszą konsultację, więc już można się coś rozeznać, a co do samych terapeutów - wszyscy mają sporo opinii, i chyba same pięciogwiazdkowe.
    Natomiast Łukasz Ulma jest związany ze sportem, w tym ze sportami walki, więc to też przyspiesza diagnostykę.
     
    husarz likes this.
  8. marcinos

    marcinos WSOF
    Heavyweight

    Dołączył:
    Dec 30, 2016
    Komentarze:
    3,546
    Zdobyte Lajki:
    3,252
    Punkty:
    140
    Płeć:
    Male
    ja mam chondromolacje, 1 stopnia w obu kolanach, wyszlo przy okazji usg, gdy naderwalem wiezadla, z tego co mi lekarz mowil, na to nic nie poradzi rechabilitant, bo wiesz co to jest prawda? zmiekczenie tkanki w rzepce, z tego co mi mowil, to tylko leczenie farmakoligczne, w ostrych przypadkach leczenie inwazyjne. Ja bralem zastrzyk, tylko troche spory wydatek bo jeden zastrzyk ok 1200 zl.
     
  9. husarz

    husarz ONE FC
    Middleweight

    Dołączył:
    Mar 14, 2014
    Komentarze:
    2,458
    Zdobyte Lajki:
    4,275
    Punkty:
    790
    Płeć:
    Male
    Wiem, wiem, znam temat od podszewki :) Ale czasami zadajemy pytania znając odpowiedź lub spodziewając się jej. Gdzieś tam się człowiek łudzić, że może jednak tym razem ktoś nas zaskoczy. Także pytam ;)
    To miałeś pewnie tzw. big shot. Można to podzielić na 3/4 mniejsze. Ponoć lepiej. Dbaj o kolana i nie wychodź poza pierwszy stopień (łatwo mówić hehe).

    @Drzewo dzięki za odpowiedź. W zasadzie o chondromalację pytać nie musisz, bo odpowiedź znam. Chociaż tym pytaniem odświeżam tych gorszych fizjo od potencjalnie lepszych ;)
    No, ale nie samymi kolanami człowiek żyje. Jeszcze trzeba naprawić inne rzeczy. Chyba serio uderzę na jakiś stretching albo jogę :bleed:
     
    Drzewo likes this.
  10. Drzewo

    Drzewo WSOF
    Heavyweight
    Żółta Kartka

    Dołączył:
    Jul 19, 2017
    Komentarze:
    3,579
    Zdobyte Lajki:
    2,736
    Punkty:
    140
    Płeć:
    Male
    Niekoniecznie - zmiękczenie tkanek następuje z różnych powodów, a wiesz, jak się odbywa odżywianie tkanek wewnątrzstawowych?
    Wyłącznie poprzez krew i osocze, więc albo zastrzyki, albo suple plus rehabilitacja. Ja zawsze wybiorę drogę nieinwazyjną, jeśli mogę.
    A tego lekarza bym zmienił, bo pierdoli głupoty, skoro uważa, że rehabilitacja nie może pomóc, skoro pomaga. I jak już sprawdziłem, co to ta wasza choroba, to niestety miałem ją też, ale się skończyła jakimś cudem...A może to były suple z rehabilitacją? Hehehe, nie, raczej cud, skoro to wbrew wiedzy "medycznej". Pamiętajcie też, że jeden lekarz nie rozwija się i będzie gadał tak, a drugi się będzie doszkalał ciągle, i będzie mówił coś innego.
     
  11. wolftime

    wolftime Maximum FC
    Featherweight

    Dołączył:
    Feb 25, 2016
    Komentarze:
    1,461
    Zdobyte Lajki:
    940
    Punkty:
    290
    Płeć:
    Male
    @Drzewo ile dziennie wody pić?
     
  12. Drzewo

    Drzewo WSOF
    Heavyweight
    Żółta Kartka

    Dołączył:
    Jul 19, 2017
    Komentarze:
    3,579
    Zdobyte Lajki:
    2,736
    Punkty:
    140
    Płeć:
    Male
    Jogę lepiej nie, bynajmniej nie na początek. Stretching, wodny aerobik, pilates, ew. tai chi, bo tam się miękko pracuje na kolanach, poszerzając ich zakres ruchu nie tak inwazyjnie, jak w jodze. Ogólnie jak dobrze pamiętam, to joga to nie jest najlepsze rozwiązanie dla ludzi z problemami ze stawami. Pozniej, po wzmocnieniu można spróbować, ale na początek jest to niezalecane.
     
  13. Drzewo

    Drzewo WSOF
    Heavyweight
    Żółta Kartka

    Dołączył:
    Jul 19, 2017
    Komentarze:
    3,579
    Zdobyte Lajki:
    2,736
    Punkty:
    140
    Płeć:
    Male
    Ha, to zależy. Najlepiej sobie to sam określ, bo każdy jest inny, plus dochodzi praca i treningi, a to też jest różne u każdego.

    Zanotuj, ile czego pijesz, i pamiętaj, że kawa/herbata/alko/energetyki liczymy jako połowę porcji. Rozpisz to osobno na dni treningowe i nietreningowe. Zanotuj przy tym, jak się czujesz w danym dniu, i dzień po. Oznacz to kolorami, jeśli potrzebujesz - chujowe samopoczucie na czerwono, średnio na pomarańczowo, a dobrze na zielono, na przykład. Na początek to ułatwia pracę.

    Już po jakimś tygodniu będziesz miał dostęp do wstępnych wniosków, kiedy więcej pić, a kiedy jest ok. Po miesiącu, czy tam kilku nie będziesz tego potrzebować, bo będziesz słuchał ciała znacznie lepiej.

    Natomiast przy wszystkich terapiach, masażach, rozciąganiach, etc - pijemy dodatkowo więcej, minimum pół litra wody więcej na dzień.

    Jeśli to będzie masaż blizn (szczególnie po woreczku, albo dużych operacjach, i przy powrocie do zdrowia i mobilności, czyli godzinny stretching też), to nawet 2L wody więcej na dzień. Czyli jak pijesz, dajmy na to 2.5L, to dokładasz 2, czyli 4.5L wody w dniu zabiegu, z czego te dwa litry pijemy powoli po zabiegu/stretchingu.
     
    Shoocker and wolftime like this.
  14. Drzewo

    Drzewo WSOF
    Heavyweight
    Żółta Kartka

    Dołączył:
    Jul 19, 2017
    Komentarze:
    3,579
    Zdobyte Lajki:
    2,736
    Punkty:
    140
    Płeć:
    Male
    Aha - co do gabinetu KORE w Krk to ostatnio zaczynają się tam pojawiać czołowej klasy bokserzy (polscy, więc spokojnie, informuję tylko, że poziom, jakiego potrzebujecie, jest spokojnie dostępny) i karatecy z poziomu mistrza świata. Zapewne wkrótce znów pojawi się Rafał Sonik po złamaniu nogi (rekonwalescencja zawsze tam mu pasowała, choć tak solidnie jeszcze chyba nigdy nie urwał).

    A ja mogę chodzić. Bo wcześniej mogłem jakieś 50 metrów przejść bez bólu (solidnego, przypominającego złamanie, profesjonalna diagnoza to to, co potocznie nazywamy ostry atak korzonków, i wg lekarza specjalisty - rehabilitacja może się nie powieść. Zapomniał dodać kurwiszon jeden, że może się nie powieść, jak jesteś słaby i nie ćwiczysz ), a teraz mogę zrobić kilka km z kilkoma przerwami po 30 sekund, a ból jest dużo mniejszy. Zacząłem się rozciągać profesjonalnie i w końcu zaczyna to skutkować, choć początki były ciężkie. Polecam, bo są kurwa duże efekty.

    Fajterzy też potwierdzają, choć wolą się nie ujawniać, bo w sumie okres przygotowawczy, więc nie ujawniamy żadnych nazwisk, adresów, telefonów. Bo nigdy nie ujawniamy.
     

Share This Page